Użytkownik
Hasło


Lekcje
FAQ


Lekcja 5

Alfabet japoński

Katakana

 
 

Na tym etapie nauki języka japońskiego przydatne jest poznanie kolejnego sylabariusza zwanego KATAKANĄ. Jest to zbiór znaków dla takich samych sylab, które poznaliśmy już w Hiraganie. Sylabariusz ten jest używany dla kilku potrzeb w japońskim systemie pisma. Po pierwsze służy do zapisywania słów brzmiących obco, zapożyczeń, obcych nazw własnych itp. Po drugie stosuje się go jako zmianę czcionki w tekście, gdy chcemy wyróżnić jakiś fragment. A także niektóre nazwy specjalistyczne; biologiczne itp. zapisuje się zwyczajowo Katakaną.

 

A

I

U

E

O

A,I,U,
E,O

K...

S...

T...

N...

H...

M...

Y...



R...

W...




-N-





Analogicznie jak przy Hiraganie, proszę porównać powyższe czcionki ze znakami zapisanymi odręcznie i zwrócić uwagę na kolejność pisania poszczególnych kresek lub kropek. Znaki pisze się zasadniczo od góry i w tendencji od lewej strony do prawej.

Mimo, że Katakana zawiera ten sam skład fonemów co Hiragana i tak jak ona tworzy także znane nam sylaby (z dźwięcznymi spółgłoskami, jotowane), daje jeszcze dodatkowe możliwości łączenia lub zestawiania znaków po to, aby w rezultacie otrzymać zgłoski jak najbliższe obcemu oryginałowi. Nie wszystkie przeszkody udaje się Japończykom pokonać. W japońskim nie ma głoski l, v (polskie w), ani sylab ti, tu, hu, fa, fe itp. i możemy tylko próbować zestawić ze sobą podobne brzmienia lub zastąpić je innymi. Każda sylaba z głoską l jest zastępowana sylabami z szeregu r, stąd liczne przykłady typu: raion – ang. lion (lew), ranpu – ang. lamp (lampa), rekōdo – ang. record (płyta) itp. Jeśli natomiast Japończyk w słowie obcym napotyka sylabę z głoską v najczęściej zamienia ją na zgłoski rozpoczynające się od b jak wyrazach: bideo – ang.video ( wideo), terebi –od ang. television (telewizja), kabā – ang. cover (przykrywka) itp. Natomiast na przykład dla uzyskania sylab fa, fi, fe, fo zestawia się znak zgłoski fu z odpowiednią samogłoską: a, i, e, o która jako niepełna głoska (nie stanowi wtedy oddzielnej sylaby) przybiera zmniejszoną postać i zapisywana jest nieco niżej:
ファ、フィ、フェ、フォ.
Spółgłoska v może być notowana znakiem samogłoski u z Katakany z nigori w prawym górnym rogu, a sylaby va, vi, vu, ve, vo otrzymuje się po dopisaniu odpowiedniej samogłoski w zmniejszonej postaci: ヴァ、ヴィ、ヴ、ヴェ、ヴォ. Na koniec jeszcze przyjrzyjmy się sylabom: ti (di) i tu (du), które często okazują się potrzebne przy transkrypcji wyrazów obcych. Przyjęto, że sylabę ti notować należy jako te z małą postacią samogłoski i ティ(podobnie z dźwięczną jej wersją de+iディ), zaś tu oddaje się poprzez sylabę to z małą samogłoską u トゥ(analogicznie do dźwięcznej sylaby do+uドゥ).

Największym jednak problemem jest oddanie brzmienia stojących obok siebie spółgłosek w wyrazach obcych. Pamiętamy o tym, że poza jedyną samodzielną spółgłoską n, każda występuje w połaczeniu z samogłoską tworząc w ten sposób sylabę. Naturalnym jest więc zjawiskiem wydłużanie się zapożyczonych słów o dodatkowe (niepotrzebne) samogłoski, najczęściej jest to u. Poniżej podano przykłady takich wyrazów.
birudingu – ang. building (budynek)
gāru – furēndo – ang. girl friend (dziewczyna, narzeczona)
basuketto – bōru – ang. basket ball (koszykówka)
tēburu – ang. table (stół)
aisukuriimu – ang. ice-cream (lody)
W poziomym zapisie katakaną długie sylaby zaznaczane są poziomą kreską (myślnikiem) w pionowym zaś - pionową; w długich sylabach zapisanych hiraganą stosuje się dodatkowe samogłoski, patrz poniżej:
hiragana   katakana

   くう      クー

 

   そう     ソー

  sō   sō
くう そう クー ソー

 

Językoznawcy japońscy obliczają, że we współczesnej japońszczyźnie zapożyczenia stanowią około 13% słownictwa (w niektórych dziedzinach jak handel, motoryzacja, informatyka zapożyczenia sięgają kilkudziesięciu procent całego słownictwa), staje się więc oczywiste, iż poznanie katakany jest dla nas niezbędne. Współcześnie Japończycy przejmują głównie zapożyczenia z języka angielskiego, więc mając pewien zasób słów tego języka, mamy często możliwość użycia ich także w języku japońskim.

Copyright PJWSTK © 2006 by Piotr Werocy